Astrofizyk, obrońca zwierząt i pasjonat fotografii 3D – nieznane oblicza legendy
Większość ludzi zna Briana Maya jako człowieka z burzą loków, który wydobywa kosmiczne dźwięki ze swojej gitary. Jednak jego życie to fascynująca mieszanka nauki ścisłej, wiktoriańskiej sztuki i bezkompromisowej walki o prawa zwierząt. Oto fakty, które udowadniają, że jest on prawdziwym człowiekiem renesansu w świecie rocka.
Zanim Queen stało się światową potęgą, Brian studiował fizykę i matematykę w Imperial College London. Rozpoczął doktorat na temat światła zodiakalnego (pyłu w Układzie Słonecznym), ale porzucił go w 1974 roku, gdy kariera zespołu nabrała tempa.
Wrócił na uczelnię w 2006 roku, aby dokończyć swoje badania. Rok później, w wieku 60 lat, obronił pracę doktorską zatytułowaną "A Survey of Radial Velocities in the Zodiacal Dust Cloud".
W 2008 roku na jego cześć nazwano planetoidę. Decyzję tę zasugerował Sir Patrick Moore, bliski przyjaciel Briana.
Współpracował z NASA przy misji sondy New Horizons, tworząc pierwsze stereoskopowe (trójwymiarowe) zdjęcia Plutona.
Przez 5 lat (2008-2013) pełnił funkcję kanclerza Uniwersytetu Johna Mooresa w Liverpoolu.
Brian jest jednym z największych na świecie kolekcjonerów wiktoriańskich fotografii stereoskopowych. Wskrzesił London Stereoscopic Company i opatentował własny wizjer 3D o nazwie "OWL".
Podczas tras koncertowych Queen często nosił ze sobą aparat stereoskopowy, dokumentując życie zespołu w trójwymiarze. Efektem tej pasji jest książka "Queen in 3-D" – pierwsza autobiografia zespołu napisana przez jego członka.
Muzyk założył organizację Save Me Trust (nazwaną na cześć utworu Queen), która walczy o prawa dzikich zwierząt w Wielkiej Brytanii.
"Wolałbym być zapamiętany za uratowanie zwierząt, niż za muzykę czy naukę." – Brian May
W latach 70. Brian często występował w tradycyjnych drewniakach. Uważał, że dają mu lepszą stabilność. Zrezygnował z nich dopiero, gdy podczas koncertu utknął stopą w szczelinie sceny i nie mógł się ruszyć przez pół utworu.
Wpadł na pomysł tego hymnu we śnie. Chciał stworzyć utwór, w którym publiczność mogłaby brać czynny udział, ponieważ zauważył, że fani na koncertach przestali tylko słuchać, a zaczęli śpiewać. Tupanie i klaskanie miało symulować tłum.
W 2002 roku, podczas Złotego Jubileuszu Królowej Elżbiety II, Brian wykonał solówkę "God Save The Queen" stojąc na dachu Pałacu Buckingham. Był to jeden z najbardziej ikonicznych momentów w historii brytyjskiej telewizji, oglądany przez 200 milionów ludzi.
Jego słynne loki są naturalne. Brian nigdy nie używał lokówki. W wywiadach żartuje, że jego fryzura jest tak trwała, że nawet po wyjściu z basenu włosy wracają do tego samego kształtu.
Jego drugą żoną jest aktorka Anita Dobson, znana z roli w serialu "EastEnders". To ona zainspirowała go do napisania przeboju "I Want It All" – często używała tego zwrotu w domowych rozmowach.
W przeciwieństwie do stereotypu gwiazdy rocka lat 70., Brian (podobnie jak John Deacon) stronił od twardych narkotyków. Jego głównym "nałogiem" była praca, perfekcjonizm i... herbata Earl Grey.
"Muzyka to wibracje w powietrzu. Astronomia to wibracje w przestrzeni. Dla mnie to wszystko jest jednym i tym samym – próbą zrozumienia wszechświata."— Dr Brian May